Cięcie po posadzeniu – polega ono na skróceniu pędów o 1/3 do 2/3 długości, co powoduje rozkrzewienie rośliny. Zabieg ten powinien być wykonywany w ciągu pierwszych 3 lat po posadzeniu glicynii. Cięcie sanitarne – polega ono na usuwaniu zbędnych pędów co najmniej raz w roku. Usuwamy elementy chore i zniszczone.
Pielęgnacja, podlewanie i nawożenie. Przy uprawie juki ogrodowej trzeba pamiętać o kilku zabiegach pielęgnacyjnych. Mają one przede wszystkim na celu polepszenie walorów ozdobnych rośliny. Przede wszystkim, w okresie późnego lata, po przekwitnięciu kwiatów, usuwamy wszystkie uschłe części rośliny.
Po przekwitnięciu kwiatu lilii wystarczy złamać go palcami lub odciąć nożyczkami, aby zatrzymać produkcję strąków nasiennych. Należy jednak pamiętać, aby nie usuwać żadnych liści wraz z kwiatem. Roślina potrzebuje, aby wszystkie jej liście pochłaniały jak najwięcej energii.
Żonkile. W doniczkach kupuje się żonkile tzw. pędzone na specjalne okazje, Dzień kobiet, Walentynki, czy Wielkanoc. Po przekwitnięciu większość jest wyrzucana. Można je jednak wsadzić do gruntu , ale należy je stopniowo hartować , a po zaschnięciu liści wykopać ,wysuszyć a na miejsce stałe posadzić jesienią.
Drugi okres przycinania róży ma miejsce po pierwszym okresie intensywnego kwitnienia. Po tym, jak róże obficie zakwitną, kwiaty zaczynają więdnąć i obumierać. W tym momencie ważne jest usunięcie przekwitłych kwiatostanów, co pozwoli roślinie skupić swoją energię na produkcji nowych pąków i kwiatów.
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. lilcia_rose39 Witamy na forum! Posty: 1 Rejestracja: 2008-01-16, 17:16 Róże pnące - uprawa, zimowanie, pielęgnacja Jesteśmy grupą młodzieży, która chce zrobić coś żeby nasza wieś wyglądała pięknie i dlatego będziemy sadzić róże,ale nic o nich nie wiemy. Potrzebujemy pomocy doświadczonych o rady:jakie wybrać sadzonki,jak o nie dbać i gdzie je bardzo wdzięczni za pomoc. lilcia Kasiunia842 Lubi podyskutować Posty: 152 Rejestracja: 2008-02-25, 13:43 Post autor: Kasiunia842 » 2008-03-03, 09:50 Fajne w takim wypadku mogą być krzewy różane, np. "Ferdy" to jest odmiana drobnokrzaczasta, polecana w aranżowaniu przytulnych miejsc odpczynku. Powtarza kwitnienie. Do odmian dużego formatu, należą Fritz nobis i Marguerite hilling. Fritz nobis kwitnie obficie, ale nie powtarza kwitnienia. Marguerite powtarza kwitnienie i tworzy w nasadzeniach jakby kwiatowe obłoki. Jest odmianą wczesną. Przy sadzeniu dużych krzewów należy pamiętać o sporym odstępie między nimi, żeby w przyszłości nie trzeba było ich przesadzać. Po 2-3 latach szerokość tych krzewów równa się zwykle ich wysokości. Przycinamy je wiosną. Jeżeli mają przybrać zwarty pokrój i osiągnąć nieduże rozmiary, należy je przycinać 20-30cm ponad powierzchnię gruntu. Aby uzyskać krzew o dużym rozłożystym pokroju, należy go jedynie prześwietlać, usuwając pędy starę lub chore. To dotyczy głównie tych powtarzających kwitnienie. Te nie powtarzające kwitnienia, jak np. róże dzikie, należy przycinać po kwitnieniu. Cięcie powinno być powierzchowne, prześwietlające. Sadzonek najlepiej szukać w szkółkach. Tam też udzielą wam najlepszych informacji na temat hodowli tych roślin. Kwiat żyje, kocha i przemawia cudownym językiem. (Peter Rosegger) Avelina Zagorzały dyskutant Posty: 398 Rejestracja: 2008-02-05, 22:12 Post autor: Avelina » 2008-03-03, 23:27 Moja mama jest miłośniczką róż i mam wiele krzewów na działce. Nie jest jednak znawczynią i nie moze mi pomóc w ich uprawie. Kasiu informacje, które podałaś są dla mnie bardzo cenne. Chciałaby się dowiedziec jeszcze o przycinaniu róż pnących. Na jesieni 2006 kupiłam dwa krzewy czerwonych róż, posadziłam po dwóch stronach wejścia i zrobiłam im pergolę. Chcę je tak poprowadzić, żeby mieć taki łuka nad wejściem. Na szczęście krzewy były już przycięte, więc ja nie musiałam nic robić, wystarczyło je tylko wsadzić do ziemii. W ubiegłym roku obciełam jednynie po przekwitnięciu kwiaty i nic więcej nie robiłam. Nie wiem czy na wiosnę jak będę pozostałe róże przycinać czy mam je także przyciąć. Teraz maję pędy-gałazki - nie wiem jak to nazwać - o długości ok. 1-1,2 m. Tak wygląda moja rożyczka. monikam Lubi podyskutować Posty: 153 Rejestracja: 2008-02-05, 18:49 Post autor: monikam » 2008-03-04, 00:10 Twoja róża pnąca na zdjęciu to Sympathia, bardzo łatwa w uprawie. Co do zasady róże pnące nie wymagają cięcia poza korekcyjnym. Zobacz: jak ciąć róże Kasiunia842 Lubi podyskutować Posty: 152 Rejestracja: 2008-02-25, 13:43 Post autor: Kasiunia842 » 2008-03-04, 07:28 W wypadku róż pnących wskazane jest usuwanie co trzy lata starych, zdrewniałych pędów. Zaraz po przekwitnięciu powinno się usuwać wierzchołki pędów, jednocześnie ucinając przekwitłe kwiatostany. Róże pnące są giętkie, ja mam jedną przy wejściu na działkę, nie mają organów czepnych i trzeba je przywiązywać (chociaż moje się tak splątały, że świetnie sobie poradziły same), z lekkim, czy nawet trochę mocniejszym wygięciem łodyg, aby ułożyć je, tak jak będziesz chciała nie powinno być problemu. Pozdrawiam Kwiat żyje, kocha i przemawia cudownym językiem. (Peter Rosegger) Avelina Zagorzały dyskutant Posty: 398 Rejestracja: 2008-02-05, 22:12 Post autor: Avelina » 2008-03-04, 21:43 Dziękuję za informacje, na pewno się przydają. monikam Lubi podyskutować Posty: 153 Rejestracja: 2008-02-05, 18:49 Post autor: monikam » 2008-03-05, 09:13 mam różę pnącą, niestety bezimienna. Rośnie jak głupia, pędy bardzo wysokie i sztywne. Śmiejemy się, że jest zimozielona, bo liście utrzymują się nawet teraz (ale na innych różąch w tym roku też, bo zimy dotąd prawie nie było).Kwiaty kremowe, jak u róży wielkokwiatowej Chopin (nie widac środka). Kwitnie obficie i długo, nawet do października. Niestety jest wrażliwa na szarą pleśń. Niestety nie mam zdjęcia. Czy ktoś wie, jak się nazywa? Chętnie poczytałabym coś na jej temat. Przeszukałam pół internetu, ale nic nie znalazłam. Monisia Zagorzały dyskutant Posty: 325 Rejestracja: 2008-01-24, 19:00 Post autor: Monisia » 2008-07-12, 10:06 Monikam - nie mam pojęcia jaka to róża, ale za to zdjęcie fantastyczne: super musi być na tym leżaczku.... już czuję ten zapach róż!!! Pozdrawiam Amatorka...z sercem do roślin!!! Avelina Zagorzały dyskutant Posty: 398 Rejestracja: 2008-02-05, 22:12 Post autor: Avelina » 2008-07-12, 23:12 W ubiegły weekend kupiłam wiele roślin i nie wszystkie informacje utkwiły mi w pamięci. Kupiłam między innymi różę miniaturkową szczepiną na pniu. Nie było do niej przypiętej żadnej kartki. A jednynie co mi pani sprzedająca powiedziała, że na zimę trzeba zakładać papierową torebkę, żeby nie zmarzła. Chciałabym wiedzieć jak się nią opiekować, co z przycinaniem, czy po kwitnięciu trzeba przycinać i ile przyciąć na wiosnę. Nawozić będę tak jak inne zwykłe róże, które mam. A czy pień tej róży trzeba też obsypać jak zwykłe róże czy nie trzeba. Tak wygląda moja nowa różyczka Monisia Zagorzały dyskutant Posty: 325 Rejestracja: 2008-01-24, 19:00 Post autor: Monisia » 2008-07-13, 10:21 Avelinko - ja mam różę szczepioną na pniu i stosuję u niej następujące zabiegi: - po kwitnieniu (tak, jak u każdej róży przycinam przekwitnięte kwiaty: to pobudza ją do wypuszczania kolejnych pędów - na zimę usypuję kopczyk i dodatkowo owijam pień agrowłókniną - koronę też można okryć (agrowłókniną lub papierem - wiosną przycinam gałązki zmarznięte, cienkie i idące do środka korony, staram się nadać jej odpowiedni kształt. Róża kwitnie mi naprawdę długo: Pozdrawiam i życzę pięknych kwiatów Amatorka...z sercem do roślin!!! Avelina Zagorzały dyskutant Posty: 398 Rejestracja: 2008-02-05, 22:12 Post autor: Avelina » 2008-07-18, 21:23 Monisiu dziękuję bardzo za informacje o róży. Joanna Mistrz dyskusji! Posty: 800 Rejestracja: 2008-06-04, 13:48 Post autor: Joanna » 2009-02-15, 18:36 Mam pytanie - czy wokół róży (pnące) można sadzić jakieś inne roślinki okrywowe np. funkie. Posadziłam róże pół metra od płotu i na dole jest dużo cienia, który będzie jeszcze większy jak róże mi się rozrosną. Nie będę też miała możliwości aby wypielić tę przestrzeń. Pomyslałam o posadzeniu miedzy płotem i różami funki lub innych cieniolubnych kwiatów, które mogłyby tam spokojnie się rozrastać. Tylko czy róże lubią tak bliskie towarzystwo innych roślinek? Proszę o pomoc wielbicieli i znawców róż. Adrian Joszko Witamy na forum! Posty: 2 Rejestracja: 2009-02-08, 17:48 Post autor: Adrian Joszko » 2009-02-15, 21:45 Witam. Oczywiście można posadzić rośliny okrywowe pod różami. Jest ich tak dużo, że trudno coś doradzić. Mnie bardzo podoba się barwinek. Pozdrawiam. agaxx Lubi podyskutować Posty: 101 Rejestracja: 2008-02-27, 23:22 Post autor: agaxx » 2009-02-16, 00:06 Joasiu możesz posadzić jakieś rośliny przy różach, ale niezbyt blisko, bo na ogół róże się przysypuje przy korzeniach. Funkie lubią cień i półcień, ale późno na ogół wychodzą z ziemi i możesz je przysypać, albo zniszczyć. Możesz posiać smagliczkę nadmorską, która jest rośliną jednoroczną, ale się sama rozsiewa i w różnych warunkach dobrze rośnie. Ale najmniej pracochłonne będzie wysypanie koło róży korą, albo posadzenie barwinka. pozdrawiam
Przejdź do treści Róża pnąca, jak sama nazwa wskazuje, ma za zadanie piąć się po zadanej podporze. Przy tym powinna zakwitać jak najsilniej oraz przez możliwie jak najdłuższy okres w roku. Jest to jednak typ róży, który do osiągnięcia pełni swojej urody potrzebuje nieco więcej uwagi. Wiele osób zraża się wręcz do róż pnących, ponieważ uważa je za trudne w uprawie. Martwią nas przemarzające pędy, niezorganizowany wzrost rośliny, czy słabe kwitnienie. To wszystko można jednak przezwyciężyć stosując się do kilku względnie prostych wskazówek. Jako szkółka róż bardzo często spotykamy się z pytaniami jak i kiedy ciąć róże pnące. Staramy się przekazać całą naszą wiedzę, tak by nikt tracił zapału w prowadzeniu przydomowego ogrodu. Z całą pewnością nie wiemy też wszystkiego na temat róż pnących, dlatego wiedzę swą systematycznie pogłębiamy. Zachęcamy do pozostawiania swoich sugestii odnośnie wiosennej pielęgnacji róż pnących w komentarzach. W tym wpisie chcielibyśmy w sposób wizualny przedstawić naszym zdaniem odpowiednie cięcie wiosenne oraz prowadzenie pędów róż pnących. Zasadnicze cięcie tych róż przeprowadzamy wiosną po połowie marca. Wtedy również powinniśmy uformować kształt krzewu na sezon i pomóc mu w optymalnym wzroście i rozwoju. Poniższym filmem, na przykładzie prezentowanej urokliwej i zdrowej odmiany Rosanna® ( pragniemy odpowiedzieć na wątpliwości wszystkich osób, które chcą uprawiać róże pnące w ogrodach. Więcej wysokiej klasy odmian róż pnących znajduje się na naszej stronie internetowej W przypadku tej grupy róż przedstawione wiosenne zabiegi są kluczowe dla dalszego rozwoju rośliny w sezonie i nie powinny być pomijane. W skrócie, pamiętajmy corocznie wczesną wiosną usunąć wszystkie martwe, przemarznięte, słabe, chore i zbyt mocno zagęszczające środek krzewu pędy. Kluczowe dla obfitości kwitnienia są w przypadku róż pnących pędy boczne odchodzące od pędów głównych. Tworzą się one na pędach rosnących co najmniej drugi rok i wymagają naszej szczególnej troski. Róża pnąca lubi kiedy jej pędy są dobrze doświetlone i nagrzane, dlatego powinniśmy w miarę możliwości przytwierdzać je do podpory w pozycji poziomej. Ważne również jest skracanie końców pędów głównych, co pozwoli roślinie silniej się rozkrzewić. Nie można również w tym okresie pominąć odpowiedniego nawożenia, podlania róży i napowietrzenia gleby wokół niej. Poniżej prezentujemy wszystkie kluczowe wczesną wiosną dla róż pnących zabiegi:
Aby pomóc goździkom ponownie zakwitnąć, można trochę użyźnić ziemię: podsypać miseczkę kompostu wokół korzeni lub dodać pół łyżeczki od herbaty nawozu mineralnego na jedną roślinę. Nie należy jednak przesadzać z nawożeniem, ponieważ goździki ogrodowe nie mają dużych wymagań, jeśli chodzi o składniki odżywcze. Gdy roślina rozpocznie formowanie nowych pąków, będzie ich kilka na każdym pędzie. Pączki goździków zachowują się podobnie jak róży: jeśli chcesz mieć dużo kwiatów na rabatach kwiatowych, wystarczy zostawić zarówno pąk szczytowy, jak i boczne na łodydze/szypułce. Natomiast jeśli chcesz wstawić goździki ogrodowe do wazonu, będą się lepiej się prezentowały, kwitnąc pojedynczo, dlatego trzeba odciąć lub oderwać pąki boczne we wczesnej fazie rozwoju. W ten sposób energia rośliny zostaje skoncentrowana na rozwijaniu pąka szczytowego, którego kwiat będzie trochę większy niż gdyby było ich więcej na łodydze. Wskazówka: Jest wiele odmian goździków, kwitnących na wiele kolorów: na biało, różowo, czerwono czy żółto, występują też kwiaty dwukolorowe. Goździki dzieli się również na te do uprawy stojącej i wiszącej. Te drugie szczególnie zdobią donice lub skrzynki balkonowe ze względu na kształt roślin oraz różnorodność kolorów kwiatów.
użytkownik usunięty Post autor: użytkownik usunięty » 2009-05-28, 21:58 Ja obcinam ze dwa centymetry pod kwiatem (około). Potem gdy cały krzak przekwitnie zawsze można uschnięte resztki w ramach cięcia pielęgnacyjnego dociąć. Petrus Ekspert Posty: 6341 Rejestracja: 2008-01-20, 14:54 Post autor: Petrus » 2009-05-29, 18:18 Hej. Ja obcinam zawsze nad ostatnim pąkiem pędowym łodygi na której były kwiaty. Niech ogród będzie moją pasją, wytchnieniem i odpoczynkiem. Pozdrawiam, Piotr. Moje rośliny ogrodowe Moje trawy ozdobne Zapraszam na moją stronę: | Wszystko o trawach ozdobnych | Projektowanie i wykonanie ogrodów | Doradztwo ogrodnicze |
Powinno być wykonane zaraz po przekwitnięciu. Cięcie kaliny jest proste. Dzięki niemu można zapanować nad nadmiernym rozrastaniem się krzewu. Kalina, której nie przycina się systematycznie, zamienia się po latach w wielki, nieforemny, ogołocony na dole krzak. Zdecydowanie warto ją przycinać, tym bardziej, że to bardzo łatwe. Kaliny zawiązują pąki kwiatowe latem w roku poprzedzającym kwitnienie. Z tego powodu najlepiej cięcie wykonać zaraz po przekwitnięciu, czyli w czerwcu (VI). Jeśli przytnie się kalinę wiosną (przed kwitnieniem), utnie się także uśpione pąki. Taka kalina będzie kwitła mniej obficie, ale dobrze zniesie cięcie. Do tego rodzaju prac, niezbędne narzędzia dostępne są w Sklepie Niepodlewam Kalina bardzo dobrze znosi przycinanie po kwitnieniu i szybko się regeneruje. Długość cięcia zależy, jaki efekt ma być osiągnięty. Małe cięcie – jeżeli kalina, np. koralowa, ma zdobić ogród swoimi czerwonymi owocami, trzeba ją przyciąć niewiele. Zwykle takie cięcie ogranicza się do nadania kalinie pożądanego kształtu, np. bardziej owalnego. Można wyciąć tylko gałązki przerastające ogrodzenie, czy nadmiernie opierające się o mur domu. Czerwone, świeże owoce kaliny są trujące. Ich kolor zwraca uwagę dzieci. Dlatego można też obciąć tylko pędy z przekwitłymi kwiatami (po około 15-20 cm), by nie zawiązały kuszących je owoców. Duże cięcie – jeśli kalina rozrosła się za bardzo, zarówno w górę, jak i na szerokość, warto przyciąć ją silniej. Zwykle przycina się gałązki do 1/3 długości. Takie cięcie regulujące kaliny można wykonać także tylko od góry, by ją skrócić. Po bokach zaś cięcie może być małe (albo odwrotnie). W ten sposób reguluje się rozmiary kalin. Nie trzeba się przejmować ogołoceniem krzewu. Kalina bardzo szybko się regeneruje i wypuszcza młode pędy w ciągu kilku tygodni. Rysunek 1: Kalina przed cięciem. Rysunek 2: Kalina po cięciu. Jej wymiary zostały zmniejszone. Nadano też jej bardziej foremny kształt. Termin cięcia: czerwiec (VI) Cięcie kaliny nie może być wykonane zbyt późno. Utnie się bowiem wtedy pąki kwiatowe na rok następny, czyli kalina zakwitnie mniej obficie. Najlepiej cięcie kaliny przeprowadzić tuż po zakończeniu kwitnienia. Ucięte kwiatostany nadają na kompost. Gałązki można przerobić na zrębki w rozdrabniaczu gałęzi. Technika cięcia: Do przycinania niezbędny jest sekator. Gałązki trzeba ciąć prosto (nie na skos), nad pąkami skierowanymi na zewnątrz. Nie ma potrzeby zabezpieczania ran. Jeśli kalina nigdy nie była cięta (albo bardzo dawno), trzeba wykonać cięcie odmładzające wczesną wiosną. W roku wykonania cięcia zakwitnie słabo lub wcale, ale w kolejnych latach będzie piękna, gęsta, z dużymi kwiatami. Potem co 2-3 lata warto wykonywać cięcie prześwietlające. Dzięki temu kalina zawsze będzie miała ładny kształt i wymiary dostosowane do wielkości ogrodu. Cięcie kaliny po przekwitnięciu – zalety Rozmiar krzewu pasujący do wielkości ogrodu. Brak ogołoceń na dole. Ładnie zagęszczony krzew. Liczniejsze kwiatostany oraz większe kwiaty w następnym roku. Cięcie kaliny to prosty sposób, aby była gęsta i miała wymiary pasujące do ogrodu. Fot. Niepodlewam Warto wiedzieć Najpopularniejsza w polskich ogrodach jest kalina koralowa, które ma kwiatostany jak białe pompony. Inne gatunki kalin tnie się podobnie, czyli zaraz po kwitnieniu. W Polsce uprawia się Kaliny japońskie (Viburnum plicatum) Kaliny koralowe (Viburnum opulus) Kaliny koreańskie (Vibrurnum carlesii) Kwiaty kaliny koralowej. Fot. Niepodlewam Owoce kaliny koralowej. Fot. Niepodlewam
jak przyciąć róże po przekwitnięciu